Przejdź do głównej zawartości

TUSAL październik i moje nowe sukulenty

Wrzesień minął mi super szybko i nic w słoiku TUSALowym nie przybyło, ale mam nadzieję, że już wkrótce dołożę do niego końcówki włóczki z aktualnej robótki (tak, z tej, na której tle stoi słoik ;)




Kiedyś miałam w mieszkaniu mnóstwo roślin doniczkowych. Miałam fazę na rozmnażanie fiołków z liści i wsadzanie różnych odnóżek pozyskanych od znajomych. Miałam nawet Money Plant (Pilea), obecną królową internetów i obiekt pożądania wielu :-)  Potem urodził się Chłopiec, a wiele w kwestii roślin domowych zmieniło się wraz z tym, jak nauczył się samodzielnie poruszać. Podążał wytrwale w kierunku stojących na podłodze doniczek z roślinami by obrywać im liście i wybierać ziemię, którą następnie radośnie rozrzucał dookoła. Duże rośliny wyjechały do mojego domu rodzinnego, a małe niemieszczące się na parapecie kuchennym, na klatkę schodową (i niestety w tym Pilea, którą wspominam teraz z żalem). Kwestia kwiatów nadal jest problematyczna, bo choć Chłopca one już nie obchodzą, to w zamieszkiwanym obecnie mieszkaniu dysponuję właściwie tylko dwoma małymi parapetami. Tam stoją mniejsze doniczki, a większe rozstawiam po kątach mieszkania. Z okazji przed- i wczorajszych zakupów w markecie budowlanym, z sekcją roślin doniczkowych, skusiłam się na dwa sukulenty. Małe doniczki, więc pójdą na parapet. Czyż nie są urocze?

"Zabiorę Cię właśnie tam ...." czyli do domu

Ten dołączył do poprzednika dzień później

Na parapecie

P.S. Na Pileę znajdę miejsce, więc gdyby ktoś zechciałby ofiarować mi sadzoneczkę (lub wymienić na coś - kwestia do ustalenia) to z radością przyjmę. 

Komentarze

  1. Widać, że słoik głodny nie chodzi!;) Ślicznie te kaktusy razem wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje! I na dodatek nam ochotę na kolejne kaktusy :-)

      Usuń
  2. Ja to mam jednego kwiatka kt nie jest zbyt ładny ale nie chce uschnąć - a te kt uwielbiam i trosze się o nie padają ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy to dla Ciebie będzie pocieszeniem - ja nie mam ręki do storczyków .... a zawsze tak o nie dbam. Pozdrawiam!

      Usuń
  3. tak to jest jak są malutkie dzieci, albo kotki czy inne zwierzaki.Przyjdzie jeszcze czas na kwiatki.
    to będzie pledzik?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już przyszedł :-) pledzik cały czas na liście "kiedyś zrobię" :) to dużo mniejsza, ulubiona przeze mnie forma - niebawem pokażę finał. Zapraszam!

      Usuń
  4. oj tak. zmienia sie z kwiatkami. i gusta i ilosc miejsca i wszystko. jak bede gdzies widziala to sie odezwe lub wezme zaszczpeke

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zawsze po publikacji posta z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze. Daj mi proszę znać, co sądzisz o tym, o czym piszę...

Popularne posty z tego bloga

Kolejna spódnica z sukienki

Jak zmniejszyć dekolt bluzki i dopasować spodnie w pasie

Podsumowanie wyzwania 10 x 10 jesień